Za nami finał krajowy "Orlik Volleymanii"!

Dodano: 9 października 2012

W miniony weekend bylismy świadkami ostatecznych zmagań drużyn siatkarskich

W pierwszym dniu finału ogólnopolskiego Orlik Volleymania poznaliśmy zwycięzców w młodszej kategorii wiekowej. U dziewczyn najlepsze okazały się Desperatki Legionowo, w kategorii chłopców pierwsze miejsce przypadło ekipie UKS Siata Łódź. 

Pierwszy dzień turnieju Orlik Volleymania przebiegał pod dyktando pogody. Zawodników i zawodniczki przywitało piękne słońce, które utrzymywało się nad Placem Mancowym w Sopocie przez kilka godzin. Potem nad boiskami przelotnie zaczął padać deszcz, który zamienił się w ulewę. Całe szczęście, że na pięknie przygotowanych ośmiu boiskach udało się rozegrać wszystkie mecze fazy grupowej zarówno dziewcząt jak i chłopców. Warunki pogodowe pogarszały się jednak z minuty na minutę. Decyzją organizatorów oraz trenerów turniej przeniósł się na pobliską halę Sopockiego Klubu Tenisowego. W hali została rozegrana decydująca faza turnieju. Ćwierćfinały i półfinały były bardzo zacięte i przyniosły wiele emocji. Bardzo zacięte spotkanie rozegrały w ćwierćfinale Desperatki Legionowo oraz Libero 1 Starogard Gdański. Mecz zakończył się tie – breakiem, w którym walka toczyła się punkt za punkt. W decydującej fazie seta więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki z Legionowa i wygrały 16:14. Desperatki w półfinale odniosły łatwe zwycięstwo z PG 1 Kluczbork i czekały na rywala w finale. Ekipą która uzupełniła skład finału okazała się drużyna Gimnazjum Sejny. Była to duża niespodzianka, ponieważ zawodniczki z Sejn ograły faworyzowany MKS MOS Słupca. W finale drużyna z Legionowa wygrała pierwszego seta i kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Drugi set również wygrały Desperatki i to one cieszyły się ze zwycięstwa w wielkim finale. Należy podkreślić, że drużyna z Legionowa powtórzyła wynik z zeszłego roku, co pokazuje dobrą pracę z młodzieżą w tym mieście. Trzecie miejsce przypadło drużynie MKS MOS Słupca.
Wśród chłopców bardzo dobrze grał zespół Meszki Toruń. Bez straty seta awansowali do półfinału i stali się głównym faworytem do wygrania całego turnieju. Bardzo dobre wrażenie sprawiał też zespół UKS Siata Łódź, który również wygrał grupę bez straty seta. Jak się później okazało łodzianie okazali się bezkonkurencyjni w swojej kategorii wiekowej. Jak walec rozjeżdżali kolejnych rywali i bez problemu awansowali do finału pokonując po drodze zespoły SP Pasym i Kangur Nowy Tomyśl w półfinale. Przeciwnikiem łodzian w finale okazało się Gimnazjum nr 2 ze Stalowej Woli. Zawodnicy Ci w ćwierćfinale ograli SP Jadowniki a w półfinale faworyzowane Meszki Toruń po zaciętym meczu 2:1. Finał był zacięty, ale to drużyna UKS Siata Łódź okazała się lepsza. Mocne ataki i szczelny blok spowodował, że mimo wielkiej ambicji drużyny ze Stalowej Woli, łodzianie zwyciężyli 2:0 i bez straty seta w całym turnieju zwyciężyli tegoroczną edycję Orlik Volleymania. Trzecie miejsce wywalczyli zawodnicy Meszki Toruń.
Zacięta walka, emocjonujące mecze i wyrównany wysoki poziom, tak można podsumować drugi dzień finału Orlik Volleymania. U dziewczyn bezkonkurencyjne okazały się zawodniczki Gedanii Gdańsk, które w finale pokonały Gimnazjum nr 5 Wrocław. Trzecie miejsce przypadło drużynie Gimnazjum nr 4 Bełchatów. W kategorii chłopców faworyzowane Gimnazjum nr 15 Bydgoszcz zwyciężyło po emocjonującym finale z drużyną Dunajec MPW Nowy Sącz. W finale pocieszenia zwycięstw odniosło Gimnazjum nr 5 Wrocław.

Podczas drugiego dnia finału ogólnopolskiego Orlik Volleymanii w Sopocie powtórzył się scenariusz z soboty. Faza grupowa przy pięknej pogodzie została rozegrana na boiskach trawiastych Placu Mancowego w Sopocie. Na nieszczęście organizatorów po raz drugi pogoda postanowiła spłatać figla i pod koniec rozgrywek w fazie grupowej zaczął padać rzęsisty deszcz, który uniemożliwił dalszą rywalizację na świeżym powietrzu. Tak jak w sobotę rozgrywki pucharowe zostały przeniesione na pobliską hale Sopockiego Klubu Tenisowego i tutaj zapadły najważniejsze rozstrzygnięcia drugiego dnia turnieju.
W kategorii chłopców znakomicie radził sobie zespół Gimnazjum nr 15 Bydgoszcz. Bez problemu zwyciężył swoją grupę, a potem z łatwością ograli Plas Kielce. W półfinale rozgromili Gimnazjum nr 5 Wrocław i byli głównym faworytem do zwycięstwa. Nieoczekiwanie drugim finalistą została drużyna Dunajec MPW Nowy Sącz. Stali się oni czarnym koniem rozgrywek. Już w fazie grupowej wyeliminowali Gimnazjum Sportowe Rzeszów. W ćwierćfinale i półfinale potrzebowali tie- breaków by wygrać odpowiednio z Gostyniem oraz z UKS-em w Jastarni. Finał rozpoczęli znakomicie i wygrali pierwszego seta. Potem do głosu jednak doszli bydgoszczanie. W drugim secie zagrali zdecydowanie lepiej a w tie – breaku zmęczeni gracze z Nowego Sącza nie dali rady i to Gimnazjum Bydgoszcz zwyciężyło w drugiej edycji Orlik Volleymania.
W kategorii dziewcząt koncertowo od początku do końca turnieju grały zawodniczki Gedanii Gdańsk. Dość powiedzieć, że w fazie grupowej oraz w ćwierćfinale i półfinale nie straciły seta grając bardzo dojrzałą i efektowną siatkówkę. Drugim finalistą została ekipa Gimnazjum nr 5 z Wrocławia, które po zaciętym boju pokonały Gimnazjum nr 4 Bełchatów. Finał był bardzo emocjonujący a walka toczyła się punkt za punkt. W końcówce pierwszego seta więcej zimnej krwi zachowały gdańszczanki i to one cieszyły się z wygranej w pierwszym secie. Druga odsłona zdecydowanie lepsza gra wrocławianek, która po serii bloków gładko wygrały 11:4. Tie – break to prawdziwy horror. Gimnazjum nr 5 Wrocław szybko objęło prowadzenie i przy stanie 6:4 miało dwie piłki meczowe. Gdańszczanki pokazały jednak charakter, wygrały cztery piłki z rzędu i zwyciężyły ostatecznie 8:6 i w całym meczu 2:1.
W czasie finału największego ogólnopolskiego turnieju siatkarskiego w Polsce dla dzieci i młodzieży nie mogło zabraknąć znanych osobistości siatkarskich, które odwiedziły boiska sportowe na Placu Mancowym w Sopocie. W sobotę, jako pierwszy przybył Waldemar Wspaniały, szef Projektu a w przeszłości wielokrotny Mistrz Polski. Warto dodać, że Waldemar Wspaniały był również trenerem Reprezentacji Polski mężczyzn. Ten wybitny siatkarz i trener wręczał nagrody zawodnikom młodszej kategorii. Przez dwa dni turnieju finałowego Orlik Volleymania rozgrywkom przyglądali się wybitni byli siatkarze i ex –reprezentanci Polski, Adam Nowik oraz Maciej Jarosz. Miłą niespodziankę trenerowi zwycięskiej drużyny chłopców w młodszej kategorii wiekowej sprawił Maciej Jarosz, wręczając mu koszulkę Reprezentacji Polski z autografem syna, aktualnego podopiecznego Andrei Anastasiego, Jakuba Jarosza. Do grona znakomitych gości w sobotę dołączył szef pionu szkoleniowego w Polskim Związku Piłki Siatkowej Pan Włodzimierz Sadalski. Uzupełnił on grono osób wręczających nagrody w sobotę zawodnikom młodszej kategorii wiekowej.
W niedzielę na finał Orlik Volleymania przyjechał Wiceminister Sportu i Turystyki Pan Jacek Foks. Nie mogło zabraknąć też ambasadora turnieju Pawła Papke. Ten znakomity siatkarz przez pełne dwa dni przyglądał się zmaganiom młodych zawodniczek i zawodników. Wziął też udział w obu uroczystościach wręczania nagród zarówno w sobotę jak i w niedzielę. W niedzielę towarzyszyli mu Wiceminister Sportu i Turystyki Pan Jacek Foks oraz Włodzimierz Sadalski. W niedzielę można było również spotkać Kingę Koczorowską, zawodniczkę Atomu Trefla Sopot, która cierpliwie rozdawała autografy zawodnikom i zawodniczkom biorącym udział w rozgrywkach finałowych.
Rozmach z jakim został zrealizowany II turniej "Orlik Volleymania" jak i duża liczba startujących drużyn w turnieju pozwala mieć nadzieję, że ta impreza na stałe zostanie wpisana do kalendarza siatkarskiego i z roku na rok będzie coraz większa co przyczyni się do popularyzacji siatkówki.

Zobacz galerię zdjęć: